Zlecenie dronowe Otwock

#expert, #konsultacje, #drony, #smog, #Otwock

Dron to wciąż pojemne i innowacyjne słowo pozwalające na robienie szumu medialnego i kreacji najróżniejszych wizji oraz wyszukiwania sposobów potwierdzających, że są potrzebne, a najlepiej niezastąpione. Dron to „nośnik” dla pozytywnych jak i negatywnych pomysłów czy rozwiązań. Jest to normalne zjawisko w nowych obszarach techniki, pod warunkiem zachowania umiaru i rozsądnego trzeźwego spojrzenia na nie.

Od zawsze stoję na stanowisku, że dron to narzędzie, które trzeba używać zgodnie z przeznaczeniem. Czy młotkiem można wbić wkręt w drewno? Można, ale lepiej do tego użyć śrubokręta.

Dlatego nie zgadzam się z próbą „wciskania” dronów wszędzie. Jednak jest sporo firm, która robi to bez mrugnięcia okiem. Dlaczego? Ponieważ nie wszyscy jeszcze wiedzą, że za ich pomocą pewnych tematów nie ma sensu realizować lub ograniczenia dronów eliminują je z niektórych obszarów zastosowań. Od 2006 roku jestem obecny na rynku modelarskim. A to z modelarstwa wzięły się drony. W 2010 roku zacząłem je konstruować (marka RCConcept Flying Technology i wielowirnikowce Hornet to mój autorski pomysł, realizowany z zespołem świetnych inżynierów). Sprzedaż wielowirnikowców Hornet wymusiła na mnie konieczność szkoleń w zakresie obsługi, eksploatacji i ich wykorzystania w powietrzu. Uczyłem latać moich klientów zanim stało się to modne. Jestem dość mocno osadzony w dronowym środowisku, ponieważ tworzę tą branżę od początku.

Pojawił się ostatnio dość nietypowy przetarg w gminie Otwock.

Powiat Otwocki

Otóż poszukiwana jest osoba lub firma, którą będzie pilotować sześciowirnikowego drona o masie startowej 10kg. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że jest to dron do badania spalin z komina. Jak podał w serwisie facebook Sławomir Kosieliński: „Dowcip w Otwocku polega na tym, że w październiku 2019 r. kupiono tam za sto kilkadziesiąt tysięcy złotych drona od firmy Softblue S.A. Cała procedura trwała kilka miesięcy. Ewidentnie nie zaplanowali szkolenia dla swojego personelu i teraz ratują sensowność wydatku publicznego.

Nie chcę komentować czy używanie dronów do walki ze smogiem ma sens czy nie, bo to jest w tym wątku nieistotne. Chciałbym przyjrzeć się sensowności całego przedsięwzięcia pod kątem młotka i śrubokręta. Tym razem „śrubą” jest dron, a „młotkami” będzie większość tych którzy odpowiedzą na zapytanie. W tym wypadku kryterium wyboru oferty: najniższa cena – jest dla mnie niezrozumiałe. Tu trzeba szukać „śrubkokrętów” którzy polecą dronem, nie narobią bigosu i zbiorą jeszcze materiał, który pozwoli kogoś ukarać – bo przecież o to chodzi w takim projekcie.

Latanie 10kg dronem, kórego ktoś nie zna na wylot, nad dachem prywatnego domu, choćby w jego piwnicy do pieca wrzucano azbest, jest według mojej oceny nieodpowiedzialnym przedsięwzięciem. Treść zapytania ofertowego świadczy o braku świadomości ze strony włodarzy. Nie wspomnę już o tym, że Otwock nie jest dużym miastem i w trakcie nalotu nie będzie żadnego trującego dymu – jestem o tym przekonany. Nie trzeba mieć doktoratu, żeby wiedzieć, że jeśli taki nalot ma być skuteczny musi być niespodziewany, niezapowiadany i utrzymany w tajemnicy.

Zapytanie ofertowe: pilotowanie bezzałogowego statku powietrznego.

Ewentualnych „młotkowych” z papierem na MR25 zrobionym przy okazji kiepskiego szkolenia VLOS do 5kg, przestrzegam przed składaniem ofert! A włodarzom miasta złożyłem dzisiaj propozycję przeszkolenia pracowników, bo to jedyny sposób na sensowne wykorzystanie tego 10kg drona.

Obierz właściwy kurs: KursNaDrony.pl

Piotr Kleczyński
Pilot (operator) BSP
Instruktor UAVO
Egzaminator LKE

Dodaj komentarz