Preludium

Preludium, to zgodnie z definicją semantyczną, wstęp instrumentalny do jakiegoś większego utworu, ale również wstęp i zapowiedź czegoś. Niech będzie to więc wstęp do budowania świadomości pilotów latających dronami.

Drony to potoczna nazwa wielowirnikowców. Ma ona jednak swój początek w wojsku i kojarzy mi się z małym bezzałogowym samolocikiem, który był przyczepiony do grzbietu Lockheed A12. Był on protoplastą legendarnego SR-71 BlackBird. W układzie warszawskim SR-71 miał nadany kryptonim Kos. Nie bez powodu! Blackbird po angielsku to właśnie znaczy. Ów samolocik był określany, przez pilotów A12, jako DRONE, a konstruktorzy nazwali go enigmatycznie Lockheed D-21.

Lockheed D-21
DRONE – Lockheed D-21

Jednego jestem pewien – latanie nigdy wcześniej nie było tak łatwe i dostępne dla każdego. Rozwój różnych gałęzi techniki spowodował, że to co oglądałem jako science fiction – dziś staje się rzeczywistością. Pojawienie się wielowirnikowych platform latających uprościło latanie i umożliwiło ludziom nie związanym z techniką spojrzenie na świat z perspektywy dostępnej do tej pory jedynie załogowym pilotom oraz ptakom. Czy to znaczy, że nic nie trzeba umieć? Nic bardziej mylnego!

Bardzo ważna jest świadomość. To z niej wynika bezpieczeństwo, a nie ma nic ważniejszego w powietrzu niż ono. W jaki sposób staram się budować świadomość u pilotów BSP? Robię to m.in. przy pomocy cyfrowych produktów, takich jak szkolenia on-line, webiDRONary ™ i poradniki. Branża bezzałogowych statków powietrznych rozwija się dynamicznie, a ja do 2010 aktywnie w niej uczestniczę. Staram się być na bieżąco, by materiały, które udostępniam były zawsze aktualne.

Zapraszam do lektury,
Piotr Kleczyński
DrHornet